kurierowicz |
Kurierowicz |
menuksięga gościMój profilOpis blogamój avatarkurierowicz archiwum
Październik linkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 368 osób |
Praca leży na ulicy?Podobno praca leży na ulicy. Ja nie będę was przekonywać, że tak właśnie jest. Bo tak nie jest. Ale znalezienie pracy nie jest też utopią. Kilka lat temu wystarczyło wysłać kilka CV, a dziś lepiej nastawić się na długie poszukiwania. Sto, dwieście podań to norma. Ja też kiedyś byłam bez pracy. Siedziałam w domu przed komputerem. Szukałam ofert w internecie. W poniedziałki obowiązkowo kupowała „Wyborczą”, gdzie był dodatek „Gazeta praca”. Podpytywałam znajomych. Ale nie chciałam korzystać z ich układów. Bo z przyjaciółmi fajnie pije się piwo, baluje, gada – ale niekoniecznie chce się im zawdzięczać znalezienie pracy. Wszyscy zresztą wtedy mówili tylko o jednym: gdzie zwalniają, ile osób, kto wyleciał, że wszystkie firmy redukują zatrudnienia. Czułam, że rynek się załamuje. Coraz mniej zgłoszeń, coraz więcej chętnych na jedno miejsce. A ja nie chciałam pracować gdziekolwiek. Głosuj (0) |